Teheran – co warto zobaczyć? Darband

Darband było jedną z najstarszych miejscowości wiejskich na północy Teheranu. Znana z pięknych krajobrazów, malowniczych łąk i pastwisk, rześkiego powietrza i krystalicznie czystej wody, jest obecnie jedną z dzielnic stolicy. 

Darband, Iran
Darband, Iran
Obecnie Darband jest jednym z najbardziej eleganckich miejsc w Teheranie zarówno na obiad z rodziną, jak i większe okazje typu ślub. Domki o lekkiej konstrukcji utrzymane w górskim stylu sąsiadują z gustownymi pałacami. Wewnątrz znajdziemy restauracje i bary, herbaciarnie, gdzie można odprężyć się paląc shishę, a także sklepy turystyczne i sportowe, oraz stoiska z przekąskami.
Darband, Iran
Darband, Iran
Darband trochę przypomina nasze Zakopane, z główną ulicą – deptakiem – Krupówkami. Tu główną uliczką wijącą się w górę wzdłuż rwącego strumienia dojdziemy wprost pod wielki masyw górski Alborz.

Darband, Iran
Darband, Iran

Piesze wycieczki w górach

Położony w Shemiran District Darband leży na 1700 metrach nad poziomem morza. Dzięki umiarkowanej pogodzie utrzymującej się przez cały rok, jest to jedno z najlepszych miejsc, z którego można rozpocząć wędrówkę w  góry Alborz. Do wyboru są trzy szlaki: na wschód w kierunku Jamshidieh Park, na zachód w kierunku doliny Darakeh, albo daleko na północ aż do góry Tochal (3964 m n.p.m.).

ZOBACZ TAKŻE: Teheran – Pałac Golestan

Zimą można tu jeździć na nartach. Na stoki dostaniemy się kolejką górską lub wyciągiem. W górach spokojnie rozbijemy obóz lub przenocujemy w schronisku lub w jednym z hoteli rozrzuconych pomiędzy Darband i doliną Darakeh.

Darband, Iran
Darband, Iran

Jedzenie w Darband

Jednak jeżeli ani jazda na nartach, ani górskie wycieczki Was nie interesują, warto wybrać się tutaj ze względu na fajny klimat i dobrą kuchnię. Spróbujcie lokalnych słodyczy, owoców w syropie, wypijcie herbatę i zapalcie shishę na wygodnych kanapach, albo skuście się na pyszny perski posiłek.

Darband, Iran
Darband, Iran

My trafiliśmy tu po całodziennym zwiedzaniu rezydencji Szacha. Byliśmy głodni jak wilki, więc w jednej z restauracji zamówiliśmy DIZI, a następnie herbatę i oczywiście shishę. Był to początek stycznia, jednak usiedliśmy w specjalnym drewnianym pawilonie ogrzewanym farelką i wyłożonym dywanami. Nasz pawilon zmieściłby pewnie około sześciu osób, jednak dla naszej dwójki miejsca było  wystarczająco. Z przyjemnością odpoczęliśmy tam po dniu pełnym wrażeń. A powietrze na północy Teheranu faktycznie bardzo różni się od tego w dole miasta. Tu oddycha się pełną piersią, a na policzki występują rumieńce 🙂

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zapisz sie na nasz Newsletter !

Zarejestruj się, a dostaniesz najnowsze wpisy prosto na maila

Persepolis.love

share with your friends ...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someoneShare on TumblrPrint this page
Oznaczone , , , , ,
Facebook